12/19/2009

Zacznijmy od ... p o d s u m o w a n i a

W pierwszym wpisie nowo otwartego blogu
sztuka-inwestowania.blogspot.com zajmiemy się streszczeniem roku 2009 na rynku nieruchomości.
Poznanie kluczowych wydarzeń, aktualnych statystyk oraz prognoz, pozwoli nam na bardziej świadome decyzje inwestycyjne w roku przyszłym 2010.


Z całą pewnością miniony okres był rokiem kontynuacji kryzysu na rynku nieruchomości. Kryzysu, którego tak naprawdę nie można było uniknąć. Gospodarka ma charakter organiczny i dlatego naturalne dlań są okresy kumulacji błędnych decyzji inwestycyjnych, błędnych interwencji rządu, których konsekwencją są namacalne zmiany na rynku.

Na polskim rynku nieruchomości już w I kwartale miało miejsce wyraźne załamanie sprzedaży, po czym nastąpiła stopniowa poprawa, a dziś wygląda na to, że sytuacja się powoli stabilizuje. Ciekawie dziś przedstawiają się wykresy średnich cen nieruchomości w danym mieście (http://dom.money.pl/ceny-nieruchomosci/), które wyraźnie obrazują stabilizację na rynku w ostatnich dwóch kwartałach tego roku.


Inną kwestią jest to, że nastąpiła pewna racjonalizacja możliwości polskich nabywców indywidualnych. Z jednej strony kryzys uwidocznił, że nie każdą rodzinę stać jest na kupno własnego mieszkania za kredyt – nastąpiło zaostrzenie polityki kredytowej w wielu bankach komercyjnych.

Z drugiej strony w tym roku miały miejsce rekordowe ilości udzielonych kredytów preferencyjnych w ramach programu „Rodzina na swoim”. Między innymi dlatego dziś jesteśmy świadkami działań mających na celu stopniowe zmniejszanie zakresu programu. Bowiem szkodliwym „efektem ubocznym” zbyt dużej skali uczestnictwa w programie było sztuczne wspieranie rynku wysokich cen - rynku deweloperskiego.
I tak w przyszłym roku obniżony ma zostać pułap cen, którego nie można przekroczyć, by starać się o dofinansowanie. Dopuszczalne ceny mają wrócić do poziomu z 2008 r. – 30% średnich kosztów budowy w określonym województwie. Ponadto projekty zmian dotyczą czasowego wyłączenia z programu wtórnego rynku nieruchomości. Oznacza to, że dopłaty będą obowiązywały tylko w przypadku nabycia nowego mieszkania bądź budowy domu. A przecież wg statystyk dotychczas większość osób korzystających z programu kupuje mieszkania na rynku wtórnym. Z pewnością taka zmiana niesie ze sobą szanse dla deweloperów, którzy mogą się spodziewać większego zapotrzebowania na nowe inwestycje.


Czego możemy się spodziewać w przyszłym roku?
W roku 2009 kończona jest znaczna ilość inwestycji, które nie znajdują nabywców po aktualnych cenach. Dlatego być może w pierwszych okresach roku 2010 może mieć miejsce nieznaczny spadek cen nieruchomości.

Kiedy nastąpi wyraźny, stabilny wzrost?
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Poprawy koniunktury można się spodziewać tylko wówczas, gdy sytuacja całej gospodarki ulegnie poprawie. By wybrać odpowiedni moment inwestycji należy na bieżąco śledzić podstawowe symptomy koniunktury całej gospodarki. Przy czym równie istotne jest też analizowanie na bieżąco sygnałów z lokalnych rynków nieruchomości, bowiem należy pamiętać, że inwestycje w nieruchomości mają charakter lokalny.